sobota, 17 października 2015

Pepole hurt people

,,Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam..."- ten cytat towarzyszył mi cały wczorajszy dzień. Wczoraj na języku polskim mówiliśmy o nienawiści. Nienawiść, czyli coś czym żyje już tyle lat. Ja tak naprawdę nie mam kogo nienawidzić, ale znam wiele osób, które pała tym uczuciem do mnie. Ludzie zawsze widzieli we mnie ofiarę, którą mogą wyzywać i obrażać. Cóż świat zmierza w kierunku autodestrukcji. Moja klasa jest podzielona grupki: ,,fajni'' i ,,niefajni''.
Taki podział jest u mnie już od podstawówki. Ale nie ma co się przejmować opinią innych. Trzeba żyć własnym życiem. Osobiście wyznaje zasadę ,,Carpe diem'', a jak to mówi moja przyjaciółka ,,nie carpe diem, tylko carpe this fucking diem'' i zgadzam się z nią w tym. Więc łap dzień, jakby był twoim ostatnim.

środa, 14 października 2015

What I read?

Uwielbiam czytać książki, ale na świecie jest coraz mnie osób czytających. Teraz ludzie wolą oglądać obrazki, a jeśli już coś czytają to są to przewarznie memy. Ale pytanie było co ja czytam. Czytałam wiele książek, zaczynając od szkolnych lektur, kończąc na erotykach(tak,tak poszłam za falą i przeczytałam Greya). Najważniejsze jest to żeby każdy z nas czytał, ponieważ czytanie zwiększa nasz zasób słów i inne takie mądre rzeczy. W tych czasach są ludzie, którzy mówią ,,poczekam na film", a kiedy film się nie pojawia stwierdzają jak wielcy uczeni, że książka była ,,do dupy" dlatego nie ma flimu. Znam kilkanaście książek, z których nie powstał film, a książka jest naprawde świetna. Kończąc wywód na ten temat stwierdzam, że za kilka lat sztuka czytania zupełnie zniknie, więc czytajmy książki w wersji papierowej, anie tylko elektronicznej.

Ach czyli tak już będzie.

Nie wiem nic o życiu. Jestem jeszcze tylko dzieckiem. Małym. Bezbronnym. Ale wiem, że to ja sama decyduje o tym jak będzie wyglądało moje życie w przyszłości. Nie zrobi tego za mnie mama, tata, czy reszta rodziny, ale już na pewno nie zrobi tego osoba, która uważa się za tzw Alfę. Siebie zawsze uważałam za Omegę, czyli ostatnią i najgorszą w tzw ,,stadzie klasowym''. Ale ktoś mi kiedyś powiedział, że jeśli nie będę się tym przejmowała to przestaną, ale niestety w moim przypadku się nie sprawdziło. Tak więc żyje z tym już prawie 10 lat, ale przez ostatni rok tyle łez ile wypłakałam, ile dni przesiedziałam w łóżku, myśląc że będzie lepiej. W szkole zachowywałam pozory szczęśliwej, wiecznie uśmiechniętej dziewczyny, ale teraz ludzie zaczęli zauważać, że coraz mniej się śmieje, a coraz więcej chodze taka przygnębiona i ogólnie zdarzy mi się czasem nawet rozpłakać. Musze z tym żyć i nic tego nie zmieni. Ludzie nie widzą twoich osiągnięć, a jedynie potknięcia. Więc nie oceniajcie ludzi po ich zachowaniu np. z podstawówki, gimnazjum, liceum. Każdy z biegiem czasu się zmienia.

Why did you hurt me?

Dlaczego każdy mnie rani?Dlaczego?Why? I don't now ale jest jedna osoba, która zawsze mnie wysłucha, opierdoli jak będzie taka potrzeba, ale zawsze, ale to zawsze będzie z tobą, oto definicja przyjaciela, nie tego „przyjaciela'', ale takiego który wie o czym myślisz jeśli tylko na ciebie popatrzy. Kocha cie bezwarunkowo, kiedy się palisz, podsyci ogień. Ja mam takiego przyjaciela i wiem że mój przyjaciel będzie ze mną zawsze, nieważne co się ze mną stanie.